Gdy czytam, że ktoś chce użyć wzorców umownych FIDIC, aby stworzyć kolejne wzorce zapewniające równowagę pomiędzy zamawiającym a wykonawcą, to zaczynam się bać, co z tego wyjdzie. FIDIC to umowy pisane tak, aby działały pod wieloma jurysdykcjami, więc dobrze nie działają pod żadną (a przynajmniej w Polsce). Złośliwie konkludując, FIDIC to nieocenione źródło zleceń dla działów procesowych wielu kancelarii. Nie wiem, co wyjdzie z potraktowania umów FIDIC jako podstawy kolejnych wzorców umownych, ale obawiam się, że nic dobrego…Poniżej parę słów na temat tego pomysłu:

http://www.newseria.pl/news/branza_budowlana_chce,p714463757

Najnowsze wpisy