Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 26 kwietnia 2013 r. (I ACa 109/13, LEX nr 1314664), w którym powstanie odpowiedzialności solidarnej inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcom za wykonane roboty budowlane /art. 647(1) Kodeksu cywilnego/ uzależnione jest już od samego tolerowania podwykonawcy na budowie:

Inwestor może wyrazić wolę na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą w sposób dorozumiany, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót oraz dokonywanie przez niego innych czynności. W tej sytuacji nie jest konieczne przedstawienie inwestorowi ani umowy z podwykonawcą, czy też jej projektu, ani odpowiedniej części dokumentacji. Inwestor nie musi znać treści całej umowy (jej projektu), wystarczająca jest znajomość tych elementów, które konkretyzują daną umowę i decydują o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wynagrodzenie podwykonawcy. Elementami tymi są przede wszystkim zakres prac powierzonych zindywidualizowanemu podmiotowo podwykonawcy oraz jego wynagrodzenie, w szczególności sposób jego ustalenia czy też jego dochodzenia.

Taka wykładnia przepisów jest skrajnie niekorzystna dla inwestorów i nakłada na nich wręcz obowiązek „biegania po budowie” w poszukiwaniu podwykonawców, których (generalny) wykonawca na tę budowę bez wiedzy inwestora wprowadził. Moim zdaniem, pomysł jest kuriozalny.

Najnowsze wpisy