Kilka ładnych lat temu opublikowałem na łamach „Rzeczpospolitej” artykuł dotyczący terminu wydania pozwolenia na budowę, w którym wykazywałem, że nie wynosi on, jak powszechnie się uważa, 65 dni. Ze wspomnianym artykułem można zapoznać się w panelu użytkownika po zaprenumerowaniu newslettera Akademii Prawa Budowlanego.

Dzisiaj powracam do tego tematu w nawiązaniu do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego  w Warszawie z dnia 4 kwietnia 2017 r.  (II OSK 2005/15, LEX nr 2301557). Orzeczenie zostało wydane na podstawie dość często spotykanego stanu faktycznego, tj. przedłużającego się postępowania o wydanie pozwolenia na budowę. Organ administracji architektoniczno-budowlanej tłumaczył swoją zwłokę, m.in. przeprowadzoną z inwestorem rozmową telefoniczną, w której rzekomo prosił inwestora o uzupełnienie niekompletnego wniosku o wydanie pozwolenia na budowę. Jak jednak słusznie zauważył Sąd, w aktach sprawy brak było jakiegokolwiek dowodu na tę okoliczność, chociażby notatki służbowej pracownika organu. Co jednak najistotniejsze, organ swoją zwłokę uzasadniał także czasem niezbędnym do zawiadomienia stron o wszczęciu postępowania administracyjnego oraz o możliwości zapoznania się z materiałem dowodnym zgromadzonym w sprawie. A zatem czas potrzebny na dokonanie wspomnianych czynności miał, zdaniem organu, zostać odliczony od 65-dniowego terminu, o którym mowa w art. 35 ust. 6 Prawa budowlanego. Takiego poglądu nie podzielił NSA, stanowiąc, iż:

Artykuł 35 ust. 8 p.b. [Prawa budowlanego] nie stanowi podstawy do odliczenia terminów wszelkich tych czynności organu administracji publicznej, które jakkolwiek wynikają z przepisów prawa (w tym z k.p.a.), to jednak stanowią zwykłe elementy składające się na to postępowanie, niewymagające dodatkowych, nadzwyczajnych działań zmierzających do nadania sprawie właściwego biegu. Nie można zatem uznać za takie czynności np. zawiadomienia stron o wszczęciu postępowania (art. 61 § 4 k.p.a.), jak też zawiadomienia stron o możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym sprawy oraz o możliwości uczestniczenia w przeprowadzeniu dowodu.

Powyższe rozumowanie należy uznać za prawidłowe. Dziwić może nawet, że organ administracji architektoniczno-budowlanej bronił swojej zwłoki w opisany powyżej sposób-oczywiście sprzeczny z przepisem art. 35 ust. 8 Prawa budowlanego. Jednakże praktyka postępowań administracyjnych pokazuje, że takie przypadku wcale nie należą do rzadkości. Wspomniany przepis stanowi:  

Do terminu, o którym mowa w ust. 6, nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa do dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony, albo z przyczyn niezależnych od organu.

Dodajmy, że przepis art. 35 ust. 8 Prawa budowlanego zawiera analogiczną normę do tej zawartej w przepisie art. 35 ust. 5 Kodeksu postępowania administracyjnego:

Do terminów określonych w przepisach poprzedzających nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania, okresu trwania mediacji oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo przyczyn niezależnych od organu.